Please, learn to code!

Please, learn to code!

Kojarzysz portal TechCrunch? TC to jeden z liderów amerykańskiego rynku portali związanych z tematyką startupów i nowych technologii. Organizują oni jedną z największych corocznych konferencji branżowych – TechCrunch Disrupt – gdzie pasjonaci branży IT i nie tylko prezentują swoje startupy oraz rewolucyjne pomysły dotyczące zmieniania świata. Ogólnie rzecz biorąc – TC ma swoją renomę i trzeba to uznać za fakt.

Swego czasu na ich łamach ukazał się dość głośny artykuł (ponad 25 tys. udostępnień) zatytułowany “Please, don’t learn to code”. Autor przekonuje w nim, że cały ten “hype” na naukę programowania jest mocno przereklamowany, a nawet szkodliwy w kontekście kolejnych pokoleń wkraczających na rynek pracy.

Postanowiłem odnieść się do niektórych tez znalezionych w tym artykule, ponieważ jako współtwórca bloga propagującego ideę Poznaj Programowanie uważam, że nie można przejść obojętnie obok tego typu stwierdzeń jakie tam znalazłem.

1. Programowanie nie jest tak łatwe i proste jak mówią na kursach

Autor artykułu uważa, że cały ruch w społeczeństwie pt. “warto uczyć się programowania” jest spowodowany bajką o sukcesach Doliny Krzemowej. Dla tych którzy nie wiedzą – Dolina Krzemowa to potoczna nazwa rejonu w Stanach Zjednoczonych, znanego z tego, że wydał on na świat mnóstwo doskonale nam dzisiaj znanych firm i rozwiązań takich jak Apple, IBM czy Facebook.

W artykule czytamy, że cała opowieść o wartości nauki programowania nie zawiera w sobie niezbędnych fragmentów o trudzie, pocie i spędzonych przy komputerze godzinach. Programowanie, to rzekomo pisanie kodu, jedzenie pizzy i prowadzenie imprezowego stylu życia. Przez to całość jest sprzedawana niemal jak chwyt marketingowy, a nie faktyczny zawód z jego plusami i minusami.

Zastanówmy się – który zawód nie wymaga poświęcania czasu na jego naukę. Mechanik samochodowy? Pilot samolotu? Stolarz? Piekarz? Nie, raczej każdy z nas zdaje sobie sprawę, że do osiągnięcia konkretnego poziomu wymagany jest czas i nauka danej umiejętności. Czy jednak kiedy stolarz opowiada komuś, że jest zafascynowany tym co robi, to jest to tani chwyt marketingowy, czy stwierdzenie faktu? Być może za każdym razem opowiadając o swoim zawodzie miałby mówić “zawód jak zawód, ale panie… a to palec można uciąć… a to w robocie trzeba siedzieć… a to klient wybrzydza…” i wtedy byłby prawdziwy? Wg autora wspomnianego artykułu chyba tak.

2. Promowanie kodowania to podchodzenie do problemu od złej strony

Autor pisze, że promowanie kodowania to skupianie się na kodowaniu samym w sobie, zamiast na rozwiązywaniu problemu. Przytacza więc przykład swojego znajomego programisty, który zwraca uwagę na fakt, że najlepsi programiści przed rozwiązaniem problemu najpierw siadają i zastanawiają się, czy to nad czym pracują, to w ogóle problem. Następnie pisze o szkołach, w których nauka programowanie to jedynie kodowanie bez szerszego spojrzenia na problem.

Ja to rozumiem – też uczyłem się programowania od osób na różnym poziomie i w wielu miejscach które niekoniecznie miały na to pomysł, ale czy patrzenie na branżę z perspektywy złych praktyk to odpowiednie podejście do sprawy?

Być może w tym wszystkim o czym czytam chodzi o kurs szybkiego pisania na klawiaturze, gdzie faktycznie, chodzi tylko o pisanie na klawiaturze.

Ale programowanie?

Programowanie to właśnie istota odpowiedniego podejścia do problemu – analiza, rozbicie problemu na atomowe części, rozwiązywanie każdej z nich krok po kroku, i tak dalej, i tak dalej… Nikt nie promuje programowania jako kursu pisania na klawiaturze – chodzi o sposób myślenia, przyszłościowy zawód i wręcz nieograniczone możliwości rozwoju, a nie o to, że warto siedzieć przy komputerze. I to jest fakt.

3. Twórcy nowych języków programowania nie mają szacunku do użytkowników starszych technologii

No… to już jest mocne. Autor pisze o porzuconych przez firmę Apple programistach języka Objective-C, którzy zostali na lodzie po zaprezentowaniu przez wspomnianą firmę języka Swift. Ma to dowodzić faktu jak bezwzględną branżą jest to rzekomo przyjazne i przyszłościowe programowanie.

Tłumacząc wam o co chodzi najprościej jak się da – Objective-C w wersji rozwijanej przez Apple był przez lata podstawą każdej aplikacji związanej z firmą Apple. To właśnie w tym języku powstawały aplikacje na iOS oraz OS X. Problemem był jednak fakt, że Apple Objective-C” opierał się na języku stworzonym w – uwaga – 1983r. (Wikipedia), dlatego jego podstawy nie pozwalały na szybkie wprowadzanie nowych funkcjonalności. Zdecydowano się więc na stworzenie czegoś nowego – języka wyższego poziomu, odświeżonego, zawierającego wszystkie najnowsze rozwiązania programistyczne przez których brak Objective-C zostawał mocno w tyle. I właśnie ta historia – którą ja nazwałbym po prostu postęp technologiczny ma być dowodem na to, że nie warto być programistą, bo zanim nauczysz się danej technologii, to coś innego może już być na topie.

Przyznam szczerze – dla mnie, jako programisty, ten nieustanny rozwój technologii w których pracuje jest dla mnie czymś co trzyma mnie w tym zawodzie każdego dnia. Pytanie brzmi – czy jesteś gotowy na zmianę przyzwyczajeń? Jeśli nie, to pewnie tak jak autor będziesz narzekał na świat który pędzi do przodu i na ludzi, którzy przerzucili się na coś przyjaźniejszego dla programisty i bardziej opłacalnego z punktu widzenia biznesu. Jeśli jednak masz otwartą głowę i jest w tobie chęć nauki nowych technologii – branża niemal codziennie będzie cię obdarowywać nowymi prezentami.

Na końcu autor pisze jeszcze o tym, że nie mówi się o długim czasie po którym opłaca się być programistą (tzn. czasie, po którym pojawiają się sensowne zarobki). Dla mnie odpowiedzią na to jest fakt, że pułap od którego zaczynasz mając za sobą 3 lata doświadczenia, w innych zawodach jest sufitem dla ludzi pracujących po 10 – 20 lat. I nie mam absolutnie zamiaru umniejszać wartości innych zawodów – to kolejny fakt z którym można się albo zgadzać albo być oburzonym przez taki stan rzeczy.

Ale jak to w końcu jest z tym zawodem programisty – czy warto w to iść? Naszym zdaniem warto – cały świat idzie w stronę nowych technologii. Branża IT przeżywa aktualnie ogromny boom, który dotyczy zarówno liczby pojawiających się firm, miejsc pracy oraz rozwiązań które są nią związane. Nie wierzycie? Sprawdźcie statystyki.

Czy ten zawód ma swoje wady? Oczywiście! Jak każdy inny! Ale ma też zalety, których nie spotkasz w ogromnej większości miejsc gdzie czeka na ciebie etat. Mnie to przekonuje, a was?

Powiązane

O laniu wody na blogu dla programistów Motywacją do napisania tego posta była niedawna rozmowa ze znajomym programistą. Podczas jednego z wypadów na miasto zapytałem go wprost - jak widzi...
Ucz się tak, jakbyś nigdy nie chodził do szkoły... Jest wiele prawd dotyczących szeroko rozumianej nauki. Jedna z nich jest taka, że początkujący zawsze mają pod górkę. Szczególnie, jeśli ktoś zaczyna ...
Pasja kontra Profesjonalizm Jak wyobrażasz sobie programistę który odnosi sukcesy? Czy to pasjonat który lubi to co robi, czy profesjonalista skupiony na wyniku swojej pracy? A...
Studia informatyczne – 120% możliwości Poszedłeś na studia informatyczne, żeby nauczyć się programowania? Studia zazwyczaj przedstawialiśmy z trochę gorszej strony, mimo że ja oraz Przemek ...