Na czym skupiasz swoją uwagę?

Na czym skupiasz swoją uwagę?

Jestem świeżo po lekturze książki Cala Newporta “So good they can’t ignore you”, dzięki której zrozumiałem z czego po części może się wywodzić przekonanie o wysokim progu wejścia do programowania. Tak naprawdę spostrzeżenie to może dotyczyć każdego innego obszaru którego dopiero poznajemy i zaczynamy się uczyć, jednak żeby nie było tak abstrakcyjnie to skupimy się na jednej konkretnej branży.

Wiadomo jak to jest z programowaniem – dużo nauki, wysoki próg wejścia, tony książek do przeczytania. Programistami stają się osoby które gotowe są poświęcić swój czas, relacje z bliskimi i zdrowie psychiczne, żeby tylko pokonać przeszkody które wymieniłem. Tak? No nie do końca…

Programowanie jako branża ma pewne szczególne cechy wyróżniające ją spośród innych zawodów na rynku pracy, ale w tej konkretnej się nie wyróżnia – nie wszyscy zaczynający naukę programowania stają się programistami. Jedni mówią o braku czasu, inni o zbyt wysokim poziomie trudności, a jeszcze inni wskazują na to, że programowanie nigdy nie było ich pasją i sztuczna nauka nie ma prawa się udać. Co w tej kwestii ma do powiedzenia Cal Newport?

Dwa sposoby myślenia

Autor książki którą wymieniłem na początku zauważa, że ludzi pod względem nauki nowych umiejętności można podzielić na dwie grupy. Jedna grupa to osoby kierujące się pasją (passion mindset), a druga to osoby myślące jak rzemieślnik (craftsman mindset). O czym decydują te dwa sposoby myślenia?

Główną różnicą wg autora ma być to, co w momencie nauki nowej rzeczy zauważymy w pierwszej kolejności. Istnieje duża szansa na to, że osoby skupione na weryfikowaniu ich “pasji do programowania” będą szczególnie wyczulone na przeszkody i niepowodzenia. Skoro coś ma być moją pasją i zawodem na całe życie, to MUSI mi to przychodzić naturalnie – myśli taka osoba. Właśnie dlatego osoby skupione na pasji będą zazwyczaj tymi, którzy powtarzają opinie o trudnym starcie w programowaniu i tymi, które swoją przygodę z tym zawodem kończą zanim jeszcze się zaczęła.

Co z drugim podejściem? Podejście rzemieślnika opiera się na potrzebie ciągłego doskonalenia się i wytwarzania nowych rzeczy. Głównym motorem napędowym dla takich osób nie jest to, że nauka przychodzi łatwo i naturalnie, ale raczej sam fakt uczenia i doskonalenia się. Założę się, że większość programistów jakich znacie nie skupia się na opowiadaniu jak to “dawniej było ciężko” – zamiast tego rozmowy o początkach kariery kręcą się wokół projektów która taka osoba realizowała, technologii których się nauczyła i problemów na które znalazła rozwiązanie. Tak właśnie myśli ktoś, dla kogo pasja przychodzi z czasem, ale przede wszystkim nie jest ona głównym kryterium zainteresowania danym tematem. Nieprzypadkowo w programowaniu mówi się często o idei “software craftsmanship” opartej o ciągłe doskonalenie swojego fachu.

Co zrobić z taką wiedzą?

Po więcej informacji związanych z dwoma podejściami do szukania odpowiedniego dla siebie zajęcia polecam wam przeczytanie książki o której mowa, jednak już teraz mogę przedstawić wam kilka wniosków.

Po pierwsze – skupianie się na szukaniu pasji bywa nie tylko przereklamowane, ale często działa na nas negatywnie. Jeśli natrafiłeś na tego bloga szukając odpowiedzi na pytanie “czy programowanie to moja pasja” to lepiej od razu załóż, że nie. Potem zagryź zęby i kontynuuj naukę – jest małe prawdopodobieństwo na to, że od pierwszego dnia nauki nowej umiejętności w innym zawodzie wszystko pójdzie gładko.

Po drugie – tak jak powtarza wielu mądrych ludzi, ciesz się samym faktem uczenia się, a nie skupiaj wyłącznie na tym czy już jest łatwo i przyjemnie, czy dopiero będzie. W zawodach takich jak programowanie (knowledge work) z nauką jest tak jak z koszeniem ogródka – nie można tego zrobić dzisiaj i na resztę życia zapomnieć o sprawie.

Po trzecie – to o czym piszę nie dotyczy jedynie początkujących. Craftsman mindset może być przydatny dla osoby przed którą stoi np. wybór specjalizacji. Tutaj znowu to samo pytanie – czy skupisz się na “wydaje mi się, że to nie moja pasja” czy ocenisz coś dopiero po nabyciu minimalnego chociaż  doświadczenia. Trzy, cztery albo nawet pięć miesięcy próbowania czegoś nie muszą zdefiniować twojej kariery na całe życie.

Książkę zdecydowanie polecam, bo to o czym tutaj pisałem to zaledwie kilka procent z całej treści którą znajdziecie w środku. Na koniec pytanie o wasze podejście do nauki programowania – szukacie swojej pasji, czy skupiacie się na stawaniu się dobrym programistą?

 

  • W pełni zgadzam się z obserwacjami Cala Newporta. Podobną hipotezę postawiła Carol Dweck w swojej książce ‘Nowa psychologia sukcesu’. Wyróżniła osoby z ‘Growth mindset’ (nie potrafię, ale z czasem się nauczę) oraz ‘Fixed mindset’ (skoro coś nie przychodzi mi z łatwością, to znaczy, że nie jest dla mnie).

    Sam prezentowałem nastawienie typu ‘Fixed’ w wielu sferach życia przed dwudziestką. Dopiero gdy udało mi się opanować kilka umiejętności (m.in. programowanie), które wcześniej wydawały mi się arcytrudne, zrozumiałem jak złudne i szkodliwe są takie przekonania.

    Nie przeczytałem jeszcze “So good they can’t ignore you”, ale skoro kolejna osoba rekomenduje tę pozycję, to muszę podwyższyć jej priorytet na mojej liście ‘to read’ ;).

    Od siebie polecam inną książkę Cala Newporta – “Deep work”. Miała bardzo duży, pozytywny wpływ na moje podejście do pracy.

    • Przemek Smyrdek

      Deep Work właśnie kończę czytać – nie jest jakoś szczególnie rewolucyjna, ale dla ludzi którzy nigdy nie zwracali uwagę na temat szumu i innych rozpraszaczy to zdecydowanie polecam.

      A co do growth/fixed czy craftsman/passion mindsets, to widać że zasada jest taka sama. Jeśli najważniejszym co cię napędza jest to, jak łatwo przyjdzie ci daną umiejętność nabywać, to możesz się przeliczyć. Pytanie brzmi – co możemy zrobić żeby ludzi skupionych na przeszkodach zaprosić na tę drugą stronę?