Sposoby na motywację do nauki programowania i poszerzania swojej wiedzy

Sposoby na motywację do nauki programowania i poszerzania swojej wiedzy

Chciałbym podzielić się dziś z Tobą refleksją na temat motywacji do nauki programowania. Temat ten oczywiście nie dotyczy wyłącznie osób początkujących. Programiści zaliczają się do grupy “pracowników wiedzy” co oznacza, że dopóki chcesz wykonywać ten zawód, dopóty będziesz musiał się uczyć, rozwijać, poszerzać swoją wiedzę.

Co zrobić jednak, gdy się “nie chce”?

Nad tematem zacząłem się zastanawiać po pytaniu, które zadał jeden z członków naszej grupy Pogadajmy o Programowaniu. Była to osoba, która zaczęła naukę programowania, ale często brakuje jej motywacji, aby to robić.

Od razu przyszła mi na myśl historia z okresu moich studiów. Na drugim roku były dwa semestry z zajęciami z języka C#. Między semestrami zmienił się jednak prowadzący. Moja motywacja i zapał do nauki w tym czasie zmieniły się diametralnie – od skrajności w skrajność. Jak to wyglądało:

1. Semestr pierwszy

Wykładowca zwracał uwagę na tematy związane z czystym kodem, wzorcami projektowymi, architekturą, testami jednostkowymi, przygotowywał nas do pracy z aplikacjami biznesowymi. To było coś co, co najmniej, ogromnie mnie ciekawiło. Moja motywacja do nauki była na 110%, każdą wolną chwilę byłem w stanie poświęcać na naukę.

2. Semestr drugi

Nowy prowadzący całkowicie różnił się od poprzedniego. Skończyły się tematy wzorców projektowych, podziału warstw aplikacji, czystego kodu.. przyszły za to tematy pisania wyłącznie czystych zapytań SQL’owych w C#, bo ORM jest za wolny, pisanie aplikacji okienkowych gdzie cały kod był w code-behind, programy pokroju Paint. M0ja motywacja spadła do zera. Co więcej – zacząłem dochodzić do wniosku, że programowanie nie jest chyba jednak takie fajne i może to nie to, czego szukam?

Świat programowania dopiero poznawałem, wszystko było nowe, dlatego byłem podatny na sugestie. Nie było dla mnie oczywistym jeszcze wtedy, że chcę rozwijać się w kierunku podobnym jak ten, który przytoczyłem w opisie semestru pierwszego. Nie miałem pojęcia jak faktycznie wygląda praca programisty, wszystko było wielką niewiadomą.

Motywacja, ciągły rozwój, strefa komfortu..

i wiele innych buzzwords, które przychodzą na ratunek, gdy się nie chce. Podczas pierwszego semestru nie potrzebowałem różnych sposobów i technik motywacyjnych, aby zachęcić się do nauki programowania i poszerzania swojej wiedzy. Dla mnie było to w pewnym sensie “naturalne”, niewymuszone. Nie miałem problemów z koncentracją. Nauka w każdej wolnej chwili ekscytowała mnie, a nie męczyła. Trafiłem na coś, co mnie ujęło i czułem, że właśnie to chcę robić.

Z drugiej strony, gdy przyszedł semestr drugi to zaczęła się katorga. Zaczęła się walka z samym sobą – technika pomodoro, wyznaczanie celów, odnotowywanie postępów, planowanie, pozytywne nastawienie – aby przygotować się do kolokwium, nie mówiąc już o jakimś dodatkowym czasie przeznaczanym na naukę we własnym zakresie, co było bez szans.

Zapobiegać, a nie leczyć

T0 co mam na myśli to fakt, że czasami rozwiązania może lepiej poszukać u podstaw, a nie starać się doraźnie leczyć problemy, które ciągle będą wracać. Jeżeli programowanie wyglądałoby tylko tak, jak cały II semestr – nie zostałbym programistą. Po prostu. To zajęcie nie sprawiałoby mi żadnej satysfakcji, męczyłbym się, każdy kolejny dzień to byłaby walka. Odnalazłem na szczęście inny obszar, który mnie inspiruje, ciekawi, sprawia, że nie mogę doczekać się kolejnego dnia pracy. Oczywiście mam również gorsze okresy, gdy przechodzimy przez różne fazy rozwijanego projektu – to normalne. Jednak wcześniej, czy później znajduję ukojenie w możliwości zaprojektowania czegoś, obmyślenia architektury, rozwiązania problemu itd.

Złoty środek

Stan rzeczy, który opisałem powyżej nawiązuje moim zdaniem do koncepcji “Efortless Effort”, czy inaczej koncepcji “wu wei” wywodzącej się z taoizmu. Zasada “wu wei” mówi o tym, że należy pozwolić rzeczom istnieć zgodnie z ich naturą. Bez narzucania czegokolwiek.

Każdy z nas ma inny charakter, inne preferencje, inne zdolności. Jeżeli masz problem z motywacją może to wyłącznie problem przemęczenia i potrzebujesz wypoczynku. Jednak, jeżeli borykasz się z nim cały czas może warto zatrzymać się na chwilę i zastanowić, czy jesteś w dobrym miejscu. Czy przypadkiem nie robisz czegoś totalnie wbrew sobie. Może to wychodzenie ze strefy komfortu, a może marnowanie potencjału, który drzemie w Tobie tylko dotyczy innego obszaru.

Dla jasności – nie chodzi o to, aby szybko zrezygnować dochodząc do wniosku, że programowanie nie jest dla mnie, bo ciężko mi idzie. Nikomu na początku łatwo nie idzie. Czasami trzeba spróbować 1000 różnych rzeczy, aby znaleźć tą właściwą – nie wolno się poddawać. Jak mówi Lotto – żeby wygrać, trzeba grać. Jak nie będziesz szukał to nie znajdziesz.

Na koniec zatem musisz sobie zadać jedno zaj****ście ważne pytanie:

Co lubisz w życiu robić?

i zacznij to robić lub zacznij się uczyć, aby móc to robić 😉

Większość z nas śmieje się z tego pytania, jednak myślę, że faktycznie drzemie w nim duża siła. Co więcej, możemy odnieść je do poszczególnych obszarów – coś nie gra u Ciebie z motywacją do nauki? Może za bardzo obłożyłeś się książkami, albo wręcz przeciwnie – nic od dawna nie przeczytałeś, a uwielbiasz to robić. Pisaliśmy już trochę na temat sposobów nauki w poście Ucz się tak, jakbyś nigdy nie chodził do szkoły.

Wracając do pytania – nie jest ono na pewno proste. Dla mnie osobiście to porada z cyklu – no Ameryki nie odkryłeś, podobnie, jak porada Tonnego Robinnsa w książce “Money Master The Game”, która ma pomóc czytelnikowi w osiągnięciu finansowej niezależności. Jeden z pierwszym punktów, które przedstawia Tonny, który musisz wykonać, aby osiągnąć finansową niezależność to znalezienie dobrze płatnej pracy – świetna rada, pomyślałem, gdy to czytałem, bo sam bym na to nie wpadł… Z drugiej strony jednak patrząc, to coś w tym jest. Są rzeczy, których przeskoczyć nie damy rady. Nie pomogą w tym przeróżne techniki, czy triki.

Szukając swojego obszaru

Jedno jest pewne – świat programowania oferuje Ci szeroki zakres możliwości. Specjalizacji jest mnóstwo, stanowisk jest mnóstwo, zajęć dodatkowych jak blogi, konferencje, grupy itd. jest mnóstwo – myślę, że na prawdę jesteś w stanie znaleźć coś co Cię zafascynuje, a wtedy problemy z motywacją (przynajmniej tą długodystansową) powinny odejść same, bez konieczności walczenia z samym sobą.

Efortless effort może być również stanem, do którego trzeba dążyć – dla mnie z pewnością jest to umiejętność komunikacji w języku obcym. Angielski nie jest czymś, w czym od początku czułem się świetnie, ale wiem, że chce aby tak było. Nie mogę ciągle wzmagać się z mówieniem w tym języku, to powinna być rzecz, która przychodzi naturalnie i bez większego wysiłku jeżeli chce bezproblemowo wyrażać swoje myśli i komunikować się z innymi – podobnie, jak ma to miejsce, gdy używam swojego ojczystego języka. Na to trzeba jednak zapracować. Jednym będzie łatwiej, drugim trudniej, ale każdy jest w stanie osiągnąć ten stan.

Powiązane

Artykuły programistyczne – DDZ #6 Paczka wartościowych materiałów, które możecie znaleźć w sieci. Jeżeli chcesz zapoznać się z pozostałymi ciekawymi linkami możesz zrobić to tutaj....
Od którego języka zacząć naukę programowania? Jeżeli zainteresował Cię ten artykuł to oznacza, że albo się wahasz albo nie masz zielonego pojęcia od czego zacząć. Za moment podam Ci zestaw technol...
8 powodów, dla których warto zostać programistą... Branża IT przeżywa aktualnie istną gorączkę złota. Co więcej zapowiada się, że trend bardzo dynamicznego, wręcz wybuchowego wzrostu branży jeszcze prz...
Z tymi 12 portalami nauczysz się programowania Internet jest wypełniony po brzegi materiałami do nauki programowania. Zarówno płatnymi, jak również darmowymi. Jest tylko jeden problem - trzeba ...