Nie daj się zniechęcić - 5 mitów na temat programowania

Nie daj się zniechęcić - 5 mitów na temat programowania

Istnieje spora liczba mitów na temat programowania, które moim zdaniem mogą zniechęcić część osób do podjęcia próby nauki tej dziedziny. Programowanie jest trudne, trzeba być szczególnie utalentowanym, czy znać bardzo dobrze matematykę – jednak, czy faktycznie? Poznaj 5 mitów, które zmienią sposób w jaki postrzegasz programowanie.

1. Matematyka

Problem z matematyką jest taki, że bardzo często jest jedyną rzeczą, którą osoby niemające wcześniej zbytnio kontaktu z programowaniem są w stanie z nim powiązać. Komputer? Programy? To tam pewnie trzeba być dobrym z matematyki. Nic bardziej mylnego! Zgadza się, znajomość matematyki na pewno nie zaszkodzi oraz istnieją dziedziny programowania, gdzie jest mocno wymagana. Istnieje jednak mnóstwo innych obszarów w naszej branży, jak na przykład aplikacje webowe czy mobilne, gdzie zapewniam Cię, że nie użyjesz bardziej skomplikowanej operacji matematycznej niż mnożenie.

2. Programowanie jest trudne

Czy wiesz ile osób pracuje nad kamerą w iPhone’ie? Tylko nad tym jednym elementem całego telefonu – kamerą. Jeden geniusz? Nie. Zespół 800 ludzi. Są tacy, jak Ty i ja. Współpracują, komunikują się, rozkładają każdy problem na szereg atomowych zadań i je wykonują. Proste atomowe operacje, które dopiero zebrane w całość dają rezultat.

Kolejny przykład, dodatkowe ikonki na Facebook’u oprócz klasycznego „Like”, które pojawiły się w ostatnim czasie. Ile mogło zająć wprowadzenie takiej, na pierwszy rzut oka, prostej funkcjonalności? W sumie około rok czasu. Kolejny raz liczy się zespół ludzi, którzy pracowali nad tą funkcjonalnością, testowali ją, dopracowywali przez tak długi okres czasu. Nie pojedyncza osoba.

Co to oznacza dla Ciebie?

Wystarczy potrafić komunikować się i współpracować z innymi. To cały geniusz. Co więcej? Zarówno zespół Apple’a pracujący nad kamerą w iPhone’ie, czy zespół Facebook’a pracujący nad nowymi ikonkami musiał popełnić cały szereg błędów, aby dojść w końcu do czegoś, co mogli wypuścić na rynek. Każdy popełnia błędy, nawet najbardziej doświadczony programista. Nie bój się popełniać błędów.

3. „Jestem za stary”

Masz już ponad 20, czy 30? Nigdy nie jest za późno. Mogę tak powiedzieć ponieważ znam osoby, które będące przykładowo magistrem socjologii w wieku 30 lat zaczęły od zera naukę programowania i nie poszło im to wcale gorzej niż osobom, które programowały zaraz po szkole średniej. Co więcej, było im nawet łatwiej w wielu kwestiach, bo miały doświadczenie. Nie ważne z jakiej branży. Każde doświadczenie się liczy.

4. Trzeba iść na studia, żeby nauczyć się programowania

Studia na pewno zrobić warto, jednak brak takiej możliwości to nie problem. Istnieje mnóstwo kursów, poradników, książek, filmików i materiałów online, również w języku polskim. Dzięki nim możesz zacząć uczyć się programowania bez wychodzenia z domu. A co z pracą? Mówiąc w skrócie, od kawałka papieru, jakim jest dyplom dużo bardziej liczy się doświadczenie i umiejętności. Istnieje wiele zawodów, gdzie studia są niezbędne, jednak nie w programowaniu.

5. I tak trzeba mieć znajomości, żeby znaleźć dobrą pracę

Kwestia najbardziej popularna u ludzi w dojrzałym wieku, strzelam, że zaszłości z czasów komuny. Niestety, ale bardzo często te błędne poglądy są przekazywane kolejnym pokoleniom. Mam dla Ciebie dobrą wiadomość. Nie trzeba mieć tzw. „znajomości”, żeby znaleźć bardzo dobrze płatną pracę w naszym zawodzie. Ofert pracy jest tak dużo, że to praca szuka programistów, a nie programiści pracy. Takie przyszły czasy.

A co wy sądzicie na ten temat?;)

  • Wiktor Kowalczyk

    Dobry art. – napawa optymizmem i zarazem wyjaśnia wiele faktycznie istniejących mitów nt. (nauki) programowania.

    • Adrian Bystrek

      Cieszę się!;)

  • Masakruj Lewaka

    Pozwolę sobie na przedstawienie nieco innego podejścia do tematu:
    1. Matematyka – sama umiejętność wykonywania skomplikowanych operacji matematycznych faktycznie potrzebna nie jest, natomiast rozwiązywanie skomplikowanych zadań matematycznych uczy nas logicznego i ścisłego myślenia, co już bardzo się w programowaniu przydaje. Na zawołanie nie pamiętam chociażby wzorów na pochodne, jednak samo rozwiązywanie zadań matematycznych nauczyło mnie pewnego sposobu myślenia, który jest niezwykle cenny. Uwierzcie że czasami bardzo ciężko pracuje się chociażby z humanistami którzy się przebranżowili – mają dużą trudność w zrozumieniu pewnych zagadnień.

    4. Tu jedynie uwaga, że zazwyczaj studia powyżej poziomu licencjata wręcz przeszkadzają w rozwoju programisty. Lepiej kolejne 2 lata spędzić już pracując nad realnymi projektami biznesowymi.

    • Adrian Bystrek

      Dzięki za swoją opinię 🙂 Fakt, praca daje kopa jak nic innego. Nie ma szybszego sposobu na naukę/rozwój swoich umiejętności.

    • Przemek Smyrdek

      Wielu matematyków twierdzi podobnie, ale mi niestety nie było dane doczekać tego momentu kiedy matematyka wpłynie u mnie na logiczne myślenie tak jak wpłynęło programowanie. Może to wynika z tego jakich nauczycieli spotykałem na swojej drodze, ale duża część mojej nauki matematyki to było wykucie jak rozwiązywać dany typ zadania i tyle. Nie udało mi się dojść do momentu kiedy wszystko zacznie się łączyć, a szkoda…

      Plus kiedyś usłyszałem, że jak mogę chcieć być informatykiem nie potrafiąc czegoś tam rozwiązać, ale to temat na prywatne rozmowy 😛

  • Piotr Nogalski

    Niekoniecznie bym zaczął uczyć się programować czytając nieniejszy artykuł, ale ma on dla mnie drugie dno. W zagranicznych projektach jest inne podejście – potrzebni są specjaliści w wąskich dziedzinach i trzeba być w tym po prostu dobrym. Nad jednym rozwiązaniem pracuje grupa ludzi i jest one bardzo dopracowane – oczywiście budżety są inne stąd można sobie na to pozwolić. Na krajowym rynku jednak spotykam się bardzo często z mitem programisty, który musi umieć wszystko – taka alfa i omega informatyki. W dzisiejszych czasach nie ma po prostu szans na bycie na bierząco ze wszystkimi nowościami. To tak jakby być lekarzem , specjalistą we wszystkich dziedzinach – niemożliwe.

    Ciągle pamietam jedną zasadę wyniesioną ze sportów zespołowych – chcesz być w drużynie – bądź najlepszy na swojej pozycji i w jednej dziedzinie. Wtedy na pewno będziesz w pierwszym skłądzie 🙂

    • Adrian Bystrek

      Dobra konkluzja na koniec, ciężko się z nią nie zgodzić. Trzeba jednak pamiętać równocześnie żeby nie zawężać swoich horyzontów za dużo. Piszesz o byciu SPECJALISTĄ we wszystkich dziedzinach, więc myślę, że masz podobny pogląd. Tak jak lekarz, który wybierze daną specjalizację i tak musi orientować się w ogólnej medycynie tak programista wybierający tylko backend, czy dany język powinien mieć pojęcie również o tym, co się dzieje innego dookoła (tutaj wiadomo, że już nie w tak dużym stopniu, jak w swojej specjalizacji – po prostu orientować się/być zapoznanym w temacie). Choćby po to, żeby na odpowiednim poziomie był w stanie komunikować się z np. frontendowcem.

      • Piotr Nogalski

        Tak, jednak tak trudno jest wychwycić ten moment kiedy “orientujesz się” dostatecznie , aby się komunikować. Dlatego też nauka w tym zawodzie to spore wyzwanie mając na uwadze limity czasowe (i normalne życie poza pracą). Dlatego też uważam , że najlepszym sposobem nauki jest po prostu dobry projekt. Jeżeli zbyt długo siedzisz w jednym projekcie to w naturalny sposób się powoli cofasz (często nie zdając sobie z tego nawet sprawy). Patrząc na to z drugiej strony stajesz się specjalistą w technologii, która znasz od podszewki od kilku lat. Reasumując nie ma złotego środka. Trzeba się dobrze bawić przy tym i mieć z tego przyjemnosć 🙂 A reszta jakoś się ułoży

        • Adrian Bystrek

          Masz rację, nie ma złotego środka 🙂 Trzeba analizować na bieżąco swoją sytuację i podejmować odpowiednie decyzje tak, żeby potem nie obudzić się z przysłowiową ręką w nocniku. Oczywiście te decyzje są zależne od masy czynników i kontekstu (moje ulubione słowo od jakiegoś czasu), w którym się znajdujesz także warto słuchać porad innych, ale ostatecznie to Ty musisz mieć głowę na karku i umieć podjąć odpowiednią decyzję.
          Trzeba się dobrze bawić przy tym – może to jest właśnie jedna z tych cennych porad – jak będziesz robił coś z przyjemnością to będziesz to robił dobrze, a jak coś robisz dobrze to znajdzie się ktoś kto Ci za to zapłaci 🙂